Rodzicielstwo bliskości nie działa

Łatwo tak powiedzieć. Co to jednak znaczy, że coś działa? Jak to stwierdzić? Szczególnie trudno jest to zrobić, gdy chodzi o tak niemierzalnie kwestie. Ja uważam, że rodzicielstwo bliskości działa. Być może nie tak, jak tego oczekujemy. Jeśli oczekujemy, że dzięki niemu dzieci staną się grzeczne, posłuszne i nie będą przeszkadzały, to możemy być bardzo … Czytaj dalej Rodzicielstwo bliskości nie działa

Rodzicielstwo bliskości

Rodzicielstwo bliskości jest nie tylko dla mam. Jest ono zdominowane przez kobiety. Mimo wszystko nie jest to macierzyństwo bliskości. Każdy rodzic, niezależnie od płci, może je praktykować. To jest rewelacyjne. Dlatego też powstał ten blog, czyli blog ojca. RB jest dla każdego. Niektórym ono pasuje, inni się w tym nie widzą. Jak to zwykle bywa, … Czytaj dalej Rodzicielstwo bliskości

Radykalizm bliskościowy

Jest w rodzicielstwie bliskości (RB) coś, z czym mam problem. Jest to kult rodzica idealnego i krytykowanie, porównywanie, czyli działania zupełnie niewspierające. W RB nie za bardzo widzę miejsce dla niedoskonałych rodziców: "Nie karmisz piersią? Ja karmiłam 30 miesięcy!" "Nie chustujesz? Ja sobie nie wyobrażam więzi z dzieckiem bez chustowania. W ogóle nie korzystam z … Czytaj dalej Radykalizm bliskościowy

RB z kosmosu jakieś

Nie jest łatwo być rodzicem bliskościowym. Trochę przypomina mi to klimat utworu Marii Peszek Ej Maria: Ej Maria Nie myśl tyle Nogi masz proste A myśli krzywe I śpiewasz rzeczy Z kosmosu jakieś I nie płakałaś Jak umarł papież Tę swoją inność nosisz Jak Jedi świetlny miecz I jak pieprzona święta Ty wolisz być niż mieć … Czytaj dalej RB z kosmosu jakieś

Zasypianie przy suszarce

Czytam aktualnie książkę Stuarta Shankera "Self-Reg" i pojawił się tam fragment o świeżo urodzonej dziewczynce, która zasypiała głównie w restauracji. W domu rodzice mieli ogromny problem z położeniem dziecka. Co odkrył Shanker? Wg niego stany pobudzenia w regulacji wyglądają następująco: odpoczynek, regeneracja, sen, senność, zbyt niskie pobudzenie, spokój, koncentracja i uważność, nadmierne pobudzenie, walka, ucieczka … Czytaj dalej Zasypianie przy suszarce

Mały i mała

Często słyszę, że ludzie mówią o swoich dzieciach "mała" czy "mały". Popularne jest jeszcze "młoda" i "młody". Ja tak nie robię. Robię inaczej - mówię do córek po imieniu. Dla mnie oznacza to szacunek i akceptację.  Gdy poznaję kogoś dorosłego, to dowiaduję się, jak ma ta osoba na imię i tak się potem do niej zwracam. … Czytaj dalej Mały i mała

Bunt dwulatka

Przeżywam go po raz drugi jako rodzic. Za pierwszym razem nie za bardzo wiedziałem, co się dzieje i się niepotrzebnie frustrowałem. Teraz wiem już trochę więcej (dalej się frustruję, ale za to dzieje się to rzadziej) i nie nazywam tego buntem dwulatka. Tak po pierwsze to młodsza córka (czyli Młodsza) nie ma jeszcze dwóch lat. … Czytaj dalej Bunt dwulatka