Do wazektomii trzeba mieć jaja

Czym dokładnie jest wazektomia? Ja pierwszy raz usłyszałem o niej przy okazji oglądania Davida Duchovnego w "Californication". To taki serial o Hanku, który jest autorem jednej poczytnej książki, cierpiącym na niemoc twórczą. Regularnie przeżywa za to mnóstwo erotycznych przygód, bo z jakiegoś powodu kobiety go pragną, a on nie przepuszcza żadnej trafiającej się okazji. To świetna … Czytaj dalej Do wazektomii trzeba mieć jaja

Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

Moje córki w sumie już sześć razy zaczynały chodzić do różnych placówek. Są one w wieku przedszkolnym, więc nazwę te miejsca przedszkolami. I za każdym razem działo się coś podobnego. Po przedszkolu musiały one odreagować. Potrzebny był im detoks. Zaczynały lepiej funkcjonować, gdy już nie przebywały wśród rówieśników. Być może nie trafiły nigdy do odpowiedniej … Czytaj dalej Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

Jeśli jednym biegunem jest całkowity zakaz aborcji (nawet gdy zagrożone jest życie kobiety, gdy ciąża jest z gwałtu, gdy płód jest niezdolny do życia, a poród przysparza mu cierpienia), to drugim biegunem jest dla mnie całkowity nakaz aborcji w pewnych uzasadnionych przypadkach. Mogłoby to przecież tak wyglądać, że kobieta ma obowiązek stawić się u ginekologa … Czytaj dalej O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

Interesująca Teneryfa

Niedługo minie miesiąc od przyjazdu na Teneryfę. Trochę już mnie zdążyło zdziwić, zainteresować i oburzyć. Na ulicy spotkało i ciągle spotyka mnie mnóstwo pozytywnych gestów. Ludzie uśmiechają się do sześcioosobowej rodziny. Sam wózek bliźniaczy jest źródłem ogromnego zainteresowania. To miłe. Pojawiła się tylko jedna mniej przyjemna sytuacja. W markecie jednemu klientowi bardzo przeszkadzał nasz wózek … Czytaj dalej Interesująca Teneryfa

Nie chcę więcej dzieci

Mam tak po raz pierwszy w życiu. Nie chcę mieć więcej dzieci. Już mi się wysyciła ta potrzeba. Czuję się w pełni zaspokojony. Pewnie mam tak głównie z powodu całkiem sporego stadka młodych osobników w domu. Angażuje mnie ten temat bardzo mocno. Jest on dla mnie źródłem radości i frustracji. Przelewam złość strumieniami. Przypuszczam, że … Czytaj dalej Nie chcę więcej dzieci

Bliskościowy blog ojcowski, czyli bliskościowy blog rodzicielski

To jest blog świadomego i doświadczonego taty czwórki małych dzieci. Taty, który jest aktualnie na urlopie macierzyńskim i który jeszcze wiele miesięcy planuje na nim być. Jeśli to mało, to dodam, że jest to też blog rodzica bliźniąt. Blog jest pisany przez tatę trzech córek i jednego syna. Ten blog pokazuje też, jak wygląda życie … Czytaj dalej Bliskościowy blog ojcowski, czyli bliskościowy blog rodzicielski

Dużo dzieci, mała różnica wieku

W nowej sytuacji życiowej już kilka razy usłyszałem pytania "jak to jest z czwórką małych dzieci?", "jak sobie radzicie?". Skąd od razu pomysł, że sobie radzimy. I co to w ogóle znaczy sobie radzić. Może chodzi o to, że jeszcze żyjemy i to bez antydepresantów. 🙂 W moim przypadku mała różnica wieku to cztery lata … Czytaj dalej Dużo dzieci, mała różnica wieku