Smoczek

Po polsku nazywa się on smoczek, zaś po angielsku pacifier (czyli uspokajacz). Dla ortodontów jest on narzędziem zbrodni, dla wielu rodziców zaś jest on ostatnią (a czasem może i pierwszą) deską ratunku. Niektórzy mówią, że absolutnie nie powinno się go używać, zaś inni wkładają dzieciom do ust i obwiązują je tkaniną (potwierdzone), aby nie wypadło … Czytaj dalej Smoczek

Wojtek Kurtyka

To chyba był rok 2011. Pojechałem na Dupę Słonia (to taka skała w Dolinie Będkowskiej, niedaleko Krakowa), żeby się powspinać. Miałem tam coś niedokończonego. Powiesiłem ekspresy. Byłem przygotowany do kolejnej próby. Odpoczywałem. Podszedł do mnie niewysoki, uśmiechnięty, szczupły, dużo starszy ode mnie mężczyzna. Ubrany był na czarno, a wokół szyi miał fantazyjnie zarzucony biały szal. … Czytaj dalej Wojtek Kurtyka

Przemoc religijna

Uważam się za osobę tolerancyjną. Nie wtrącam się do cudzych spraw, jeśli mnie nie dotyczą. Nie interesuje mnie, cudza orientacja seksualna i wierzenia religijne. Chciałbym także być traktowany z tolerancją, a często spotykam się z jej brakiem i z przemocowym narzucaniem mi cudzych poglądów i przekonań. Doskonałym przykładem na to jest wieszanie krzyża w miejscach … Czytaj dalej Przemoc religijna

Rodzące się ojcostwo

Trochę już czasu upłynęło od pierwszej ciąży i porodu pierwszego dziecka. Nie wszystko pamiętam. Podzielę się tym, co mi zostało w głowie. Odkąd pamiętam zawsze chciałem mieć dziecko. Co więcej, to nawet nie miało być jedno, ale trójka. I zaczęło się. Moja żona była w ciąży. Przeczytałem, że dobrze jest rozmawiać z dzieckiem już w … Czytaj dalej Rodzące się ojcostwo

On to playboy, a ona to dziwka

Kilka razy usłyszałem (od rodziców synów), że "jak masz syna, to pilnujesz syna, a jak masz córkę, to pilnujesz całe osiedle". Chodzi tu rzecz jasna o ewentualne kontakty seksualne. Jak się ma syna, to pilnuje się tego jednego samca. Nawet jak się go nie upilnuje, to i tak nic się nie dzieje. W sumie to … Czytaj dalej On to playboy, a ona to dziwka

Groźna golizna

Byłem w tym roku nad polskim morzem. Oprócz moich rozebranych dzieci widziałem chyba tylko jedno gołe dziecko na plaży. Nawet bardzo małe dziewczynki miały założone stroje kąpielowe. Mali, ledwo chodzący chłopcy też musieli latać w pieluchach albo w kąpielówkach. I zacząłem się zastanawiać, czemu tak jest. Dzieci ze swoją nagością nie mają problemu. Dla nich … Czytaj dalej Groźna golizna

Jeszcze wolność, czy już samotność?

Gdzie jest granica pomiędzy daniem dziecku wolności, a jego samotnością? Jak zwykle przemawia do mnie złoty środek.  Bo jeśli ja (rodzic) zajmuję się tylko sobą i nie interesuję się moim dzieckiem (pod pretekstem niewtrącania się i dania mu wolności), to mam wrażenie, że to nie jest bycie w kontakcie z drugą osobą. To po stronie … Czytaj dalej Jeszcze wolność, czy już samotność?