Trudno być mężczyzną

Kiedyś było łatwiej. Mężczyzna chodził do pracy, zarabiał, decydował w kluczowych dla rodziny kwestiach, nie wtrącał się za bardzo do wychowywania dzieci, a jak już, to był "złym policjantem". Seks był małżeńskim obowiązkiem i służył mężczyźnie do brania przyjemności i oczywiście do prokreacji. Było to stosunkowo proste. Był sobie taki władczy mężczyzna i jego żona … Czytaj dalej Trudno być mężczyzną

Dziecko – zabezpieczenie emerytalne

Wczoraj radiowa Trójka zaproponowała ciekawy temat dnia - emerytura. Chodziło m. in. o to, jak się do niej finansowo przygotować. Dotyczyło to szczególnie pokolenia trzydziestolatków, czyli tych którzy są aktywni na rynku pracy, zaczynają więcej zarabiać, kupują nieruchomości, biorą kredyty. Kilkoro słuchaczy wprawiło mnie w mocne zdziwienie. Zacząłem się zastanawiać, czy przeniosłem się w czasie … Czytaj dalej Dziecko – zabezpieczenie emerytalne

Niskie kompetencje kobiet

Jakiś czas temu pisałem o stereotypach płciowych i o ich wpływie na dzieci, a potem dorosłych ludzi - Mądra dziewczynka, ładny chłopiec. Podobno jest to bardzo powszechne, że to mężczyźni dużo częściej podejmują się różnych działań, mimo że ich kompetencje nie są największe (czy nawet wystarczające). Mam wrażenie, że tak też to wygląda w tematach rodzicielskich. W … Czytaj dalej Niskie kompetencje kobiet

Po co mi dziecko?

Takie pytanie zadałem sobie po raz pierwszy kilka lat temu. Właściwie, to zadał mi je ktoś inny, ale potem robiłem to sobie sam. Na początku wydało mi się to śmiesznie głupie - "To oczywiste", prychnąłem tylko, "Każdy przecież chce mieć dziecko!". Teraz już inaczej podchodzę do tego tematu. Po pierwsze to usłyszałem, że niektórzy nie … Czytaj dalej Po co mi dziecko?

Droga krzyżowa

Kilka dni temu obejrzałem film o takim tytule. Przeraziłem się tym, jak bardzo można zawładnąć czyimś życiem pod pretekstem miłości do katolickiego Boga. To był tylko film, ale jego realizm sprawił, że zacząłem intensywnie o tym myśleć. Radykalizm rodziców głównej bohaterki (czternastoletniej Marie) doprowadził ją do śmierci. Tak to właśnie widzę. Ci rodzice nie byli … Czytaj dalej Droga krzyżowa

Księżniczką być

Zastanawiam się, czy dziewczynkom jest naprawdę potrzebne bycie księżniczką. Czy bez tego też mogą odkrywać swoją kobiecość? Ja uważam, że mówienie córkom, że są księżniczkami jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Zdaję sobie sprawę, że trudno jest od tego uciec, zwłaszcza gdy dziecko trafia do placówki oświatowej (przedszkole, szkoła). Wtedy wszystkie dziewczynki chcą nosić różowe sukienki … Czytaj dalej Księżniczką być

Nie udało się bez nagród

Nie wychowam moich dzieci bez kar i nagród. To już przesądzone. "Co to jest kara?" - zapytała ostatnio czteroletnia córka, gdy dowiedziała się, że sąsiadka nie może wyjść z psem za karę. Ta jej niewiedza była dla mnie nagrodą. Nic na to nie poradzę. W związku z tym, nie jest dla mnie możliwe wychowanie bez … Czytaj dalej Nie udało się bez nagród