Trudne początki szkoły

Słyszałem, że przejście z przedszkola do szkoły może być bolesne. Potwierdzam. Dla mnie nawet w dalszym ciągu jest. Pewnie to trochę "wina" przedszkola. Zbyt dobrego przedszkola. I wyjątkowo dobrej nauczycielki w tym przedszkolu. Poprzeczka została postawiona naprawdę wysoko. Ale po kolei. Zetknięcie ze szkołą (dużą szkołą, wg niektórych molochem) kojarzy mi się jednocześnie z moją … Czytaj dalej Trudne początki szkoły

Fajny ten strajk!

Dzisiaj jest piąty dzień strajku nauczycieli. Po tylu dniach zacząłem dostrzegać płynące z niego korzyści: Ruch samochodowy jest mniejszy i przez to wszędzie szybciej dojeżdżam. W przedszkolu córek jest tylko kilkoro dzieci ze 120. Jeszcze mniej czasu poświęcam na czytanie i słuchanie o mało interesujących mnie wydarzeniach. Dzieje się tak, bo nie wchodzę na zwyczajowo … Czytaj dalej Fajny ten strajk!

Nauczycielu, nie strajkuj!

Nie popieram strajku nauczycieli. Być może przez to, że nie mam pełnego obrazu sytuacji. Oto co widzę. Liczne przywileje nauczycielskie: stabilność zatrudnienia, którą gwarantuje Karta Nauczyciela i która w praktyce uniemożliwia zwolnienie nauczyciela, który nie lubi swojej pracy, nie lubi uczniów, urlop wypoczynkowy w wymiarze 70 dni rocznie, trzy lata urlopu (płatnego 100% z dodatkami) … Czytaj dalej Nauczycielu, nie strajkuj!

Do wazektomii trzeba mieć jaja

Czym dokładnie jest wazektomia? Ja pierwszy raz usłyszałem o niej przy okazji oglądania Davida Duchovnego w "Californication". To taki serial o Hanku, który jest autorem jednej poczytnej książki, cierpiącym na niemoc twórczą. Regularnie przeżywa za to mnóstwo erotycznych przygód, bo z jakiegoś powodu kobiety go pragną, a on nie przepuszcza żadnej trafiającej się okazji. To świetna … Czytaj dalej Do wazektomii trzeba mieć jaja

Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

Moje córki w sumie już sześć razy zaczynały chodzić do różnych placówek. Są one w wieku przedszkolnym, więc nazwę te miejsca przedszkolami. I za każdym razem działo się coś podobnego. Po przedszkolu musiały one odreagować. Potrzebny był im detoks. Zaczynały lepiej funkcjonować, gdy już nie przebywały wśród rówieśników. Być może nie trafiły nigdy do odpowiedniej … Czytaj dalej Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

Smoczek

Po polsku nazywa się on smoczek, zaś po angielsku pacifier (czyli uspokajacz). Dla ortodontów jest on narzędziem zbrodni, dla wielu rodziców zaś jest on ostatnią (a czasem może i pierwszą) deską ratunku. Niektórzy mówią, że absolutnie nie powinno się go używać, zaś inni wkładają dzieciom do ust i obwiązują je tkaniną (potwierdzone), aby nie wypadło … Czytaj dalej Smoczek

Bariera językowa, a raczej jej brak

Przyjemnie jest mi patrzeć na brak bariery językowej u dzieci. Jest to dla mnie niesamowite, jak dobrze potrafią się one dogadać mając do dyspozycji głównie mowę ciała i swoje własne, nierozumiane przez innych, języki. Lubię też przyglądać się moim dzieciom na placach zabaw, który wypełniony jest ludźmi z wielu stron świata. Widzę, że te dwie … Czytaj dalej Bariera językowa, a raczej jej brak

Nie chcę więcej dzieci

Mam tak po raz pierwszy w życiu. Nie chcę mieć więcej dzieci. Już mi się wysyciła ta potrzeba. Czuję się w pełni zaspokojony. Pewnie mam tak głównie z powodu całkiem sporego stadka młodych osobników w domu. Angażuje mnie ten temat bardzo mocno. Jest on dla mnie źródłem radości i frustracji. Przelewam złość strumieniami. Przypuszczam, że … Czytaj dalej Nie chcę więcej dzieci

Czemu kobiety nie chcą wyrównania zarobków

Bardzo podoba mi się pomysł wydłużenia w Polsce urlopu ojcowskiego. Uważam, że warto to zrobić nawet kosztem skrócenia urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego kobietom. Widzę w tym ogromne korzyści: zmniejszenie różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn, czas dla ojca tylko z dzieckiem, czas dla dziecka tylko z ojcem. Okazuje się jednak, że nie chcą tego mężczyźni, co mnie … Czytaj dalej Czemu kobiety nie chcą wyrównania zarobków

Szkoła rodzenia dla ojców

Mam swoje doświadczenia, swoją wiedzę i chętnie się tym wszystkim podzielę. Może komuś się to przyda. Odezwałem się już nawet do znajomej prowadzącej szkołę rodzenia w tej sprawie, ale nie była zainteresowana moją ofertą. Proponowałem jej zorganizowanie jednych zajęć tylko dla przyszłych ojców. Nie chciałem za to pieniędzy. Mimo wszystko tym razem się nie udało. … Czytaj dalej Szkoła rodzenia dla ojców