Wychowanie bezstresowe

Mam wrażenie, że możliwe jest wychowywanie bezstresowe, gdy chce się być rodzicem bliskościowym. Czasem ta różnica może być trudna do uchwycenia. Wydaje mi się, że w pewnych sytuacjach może to z zewnątrz nawet tak samo wyglądać. Mam w głowie taki przykład - dziecko chce, żeby tata kupił mu zabawkę. Rodzic początkowo się opiera, mówi "nie", … Czytaj dalej Wychowanie bezstresowe

Radykalizm bliskościowy

Jest w rodzicielstwie bliskości (RB) coś, z czym mam problem. Jest to kult rodzica idealnego i krytykowanie, porównywanie, czyli działania zupełnie niewspierające. W RB nie za bardzo widzę miejsce dla niedoskonałych rodziców: "Nie karmisz piersią? Ja karmiłam 30 miesięcy!" "Nie chustujesz? Ja sobie nie wyobrażam więzi z dzieckiem bez chustowania. W ogóle nie korzystam z … Czytaj dalej Radykalizm bliskościowy

Dziecko – zabezpieczenie emerytalne

Wczoraj radiowa Trójka zaproponowała ciekawy temat dnia - emerytura. Chodziło m. in. o to, jak się do niej finansowo przygotować. Dotyczyło to szczególnie pokolenia trzydziestolatków, czyli tych którzy są aktywni na rynku pracy, zaczynają więcej zarabiać, kupują nieruchomości, biorą kredyty. Kilkoro słuchaczy wprawiło mnie w mocne zdziwienie. Zacząłem się zastanawiać, czy przeniosłem się w czasie … Czytaj dalej Dziecko – zabezpieczenie emerytalne

Księżniczką być

Zastanawiam się, czy dziewczynkom jest naprawdę potrzebne bycie księżniczką. Czy bez tego też mogą odkrywać swoją kobiecość? Ja uważam, że mówienie córkom, że są księżniczkami jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Zdaję sobie sprawę, że trudno jest od tego uciec, zwłaszcza gdy dziecko trafia do placówki oświatowej (przedszkole, szkoła). Wtedy wszystkie dziewczynki chcą nosić różowe sukienki … Czytaj dalej Księżniczką być

Następnym razem ci nie powiem

Wczorajsza pogawędka w kuchni: ONA: a ja dzisiaj piłam colę, Agata mi ją dała, JA: porozmawiam z Agatą, żeby ci nie dawała coli, ONA: następnym razem nie powiem ci, że piłam colę. Co uzyskałem wczorajszym tekstem? To, że być może będzie córka pewne rzeczy ukrywała przede mną. Nauczyła się, że nie opłaca mi się mówić … Czytaj dalej Następnym razem ci nie powiem

Przeklinanie

Uważam, że przeklinanie jest niezwykle ważnym sposobem na wyrzucanie z siebie złości. Nic tak dobrze na mnie nie działa jak wystrzelone w powietrze, bardzo soczyste "Kurwa mać!". Świetnie się sprawdza, gdy się mocno uderzę. Oczywistym dla mnie jest, że nie stosuję tego podczas rozmowy o pracę, gdy nie znam odpowiedzi na zadane pytanie, czy w … Czytaj dalej Przeklinanie

Tata chce, żebyś…

Czytałem wczoraj książkę Jespera Juula "Przestrzeń dla rodziny" i bardzo spodobał mi się następujący fragment: Ten okropny sposób komunikowania się z dzieckiem, wymyślony w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, jest kompletnie bez sensu, bo nie zawiera w sobie treści. Jeśli mówi się, że teraz mama będzie zła, to tak jakby się było swoim własnym psychologiem. Opisujemy … Czytaj dalej Tata chce, żebyś…