Fajny ten strajk!

Dzisiaj jest piąty dzień strajku nauczycieli. Po tylu dniach zacząłem dostrzegać płynące z niego korzyści: Ruch samochodowy jest mniejszy i przez to wszędzie szybciej dojeżdżam. W przedszkolu córek jest tylko kilkoro dzieci ze 120. Jeszcze mniej czasu poświęcam na czytanie i słuchanie o mało interesujących mnie wydarzeniach. Dzieje się tak, bo nie wchodzę na zwyczajowo … Czytaj dalej Fajny ten strajk!

Do wazektomii trzeba mieć jaja

Czym dokładnie jest wazektomia? Ja pierwszy raz usłyszałem o niej przy okazji oglądania Davida Duchovnego w "Californication". To taki serial o Hanku, który jest autorem jednej poczytnej książki, cierpiącym na niemoc twórczą. Regularnie przeżywa za to mnóstwo erotycznych przygód, bo z jakiegoś powodu kobiety go pragną, a on nie przepuszcza żadnej trafiającej się okazji. To świetna … Czytaj dalej Do wazektomii trzeba mieć jaja

O zwierzętach

​ Można widzieć w występie orek i delfinów w zoo wyłącznie niewolnicza pracę wykorzystywanych i trzymanych w zamknięciu biednych zwierząt. Można też dojrzeć tam coś jeszcze. Te zwierzęta zostały ochronione przed śmiercią lub są potomkami takich zwierząt. Dzięki takim miejscom ludzie mogą zaobserwować na żywo te ssaki, zobaczyć małą próbkę ich możliwości. Dla niektórych dzieci … Czytaj dalej O zwierzętach

Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

Moje córki w sumie już sześć razy zaczynały chodzić do różnych placówek. Są one w wieku przedszkolnym, więc nazwę te miejsca przedszkolami. I za każdym razem działo się coś podobnego. Po przedszkolu musiały one odreagować. Potrzebny był im detoks. Zaczynały lepiej funkcjonować, gdy już nie przebywały wśród rówieśników. Być może nie trafiły nigdy do odpowiedniej … Czytaj dalej Posłać do przedszkola, czy zajmować się samemu?

O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

Jeśli jednym biegunem jest całkowity zakaz aborcji (nawet gdy zagrożone jest życie kobiety, gdy ciąża jest z gwałtu, gdy płód jest niezdolny do życia, a poród przysparza mu cierpienia), to drugim biegunem jest dla mnie całkowity nakaz aborcji w pewnych uzasadnionych przypadkach. Mogłoby to przecież tak wyglądać, że kobieta ma obowiązek stawić się u ginekologa … Czytaj dalej O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

O aborcji

Usłyszałem kiedyś taki dowcip: Polak złowił złotą rybkę. - W zamian za ocalenie mojego życia spełnię twoje jedno życzenie. - To wspaniale! - Jest tylko jeden warunek: wszystko, czego tylko sobie zażyczysz, twój sąsiad otrzyma podwójnie. Polak myśli myśli i w końcu mówi: - To wydłub mi oko. Przypomniałem sobie o nim, gdy usłyszałem, że … Czytaj dalej O aborcji

Smoczek

Po polsku nazywa się on smoczek, zaś po angielsku pacifier (czyli uspokajacz). Dla ortodontów jest on narzędziem zbrodni, dla wielu rodziców zaś jest on ostatnią (a czasem może i pierwszą) deską ratunku. Niektórzy mówią, że absolutnie nie powinno się go używać, zaś inni wkładają dzieciom do ust i obwiązują je tkaniną (potwierdzone), aby nie wypadło … Czytaj dalej Smoczek