O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

Jeśli jednym biegunem jest całkowity zakaz aborcji (nawet gdy zagrożone jest życie kobiety, gdy ciąża jest z gwałtu, gdy płód jest niezdolny do życia, a poród przysparza mu cierpienia), to drugim biegunem jest dla mnie całkowity nakaz aborcji w pewnych uzasadnionych przypadkach. Mogłoby to przecież tak wyglądać, że kobieta ma obowiązek stawić się u ginekologa … Czytaj dalej O aborcyjnym (zgniłym) kompromisie

O aborcji

Usłyszałem kiedyś taki dowcip: Polak złowił złotą rybkę. - W zamian za ocalenie mojego życia spełnię twoje jedno życzenie. - To wspaniale! - Jest tylko jeden warunek: wszystko, czego tylko sobie zażyczysz, twój sąsiad otrzyma podwójnie. Polak myśli myśli i w końcu mówi: - To wydłub mi oko. Przypomniałem sobie o nim, gdy usłyszałem, że … Czytaj dalej O aborcji

Mariusz (no) habla español

Przed wyjazdem na Teneryfę wielokrotnie próbowałem się zmobilizować i zabrać za naukę hiszpańskiego. Zdawałem sobie sprawę z tego, że w wielu miejscach na wyspie nie porozumiem się w żadnym innym języku. Mimo wszystko nie zmotywowałem się wystarczająco. Nie uczyłem się tego języka. Sytuacja zmieniła się na Teneryfie. Nie lubię nie móc się porozumieć, a wydarzyło … Czytaj dalej Mariusz (no) habla español

Smoczek

Po polsku nazywa się on smoczek, zaś po angielsku pacifier (czyli uspokajacz). Dla ortodontów jest on narzędziem zbrodni, dla wielu rodziców zaś jest on ostatnią (a czasem może i pierwszą) deską ratunku. Niektórzy mówią, że absolutnie nie powinno się go używać, zaś inni wkładają dzieciom do ust i obwiązują je tkaniną (potwierdzone), aby nie wypadło … Czytaj dalej Smoczek

Wojtek Kurtyka

To chyba był rok 2011. Pojechałem na Dupę Słonia (to taka skała w Dolinie Będkowskiej, niedaleko Krakowa), żeby się powspinać. Miałem tam coś niedokończonego. Powiesiłem ekspresy. Byłem przygotowany do kolejnej próby. Odpoczywałem. Podszedł do mnie niewysoki, uśmiechnięty, szczupły, dużo starszy ode mnie mężczyzna. Ubrany był na czarno, a wokół szyi miał fantazyjnie zarzucony biały szal. … Czytaj dalej Wojtek Kurtyka

W jednej grupie czy w osobnych?

We wrześniu moje córki poszły do nowego dla nich przedszkola (systemowego) w Polsce. I to nawet do jednej grupy. Było to możliwe, bo utworzono nową grupę dla dzieci w różnym wieku. Do pomysłu takiej grupy jestem przekonany od dłuższego czasu. Sprawdzało się to przez wiele lat choćby w wiejskich szkołach. W życiu dorosłym też nie … Czytaj dalej W jednej grupie czy w osobnych?

Himalaizm zimowy, czyli publiczna próba samobójcza

Nie mam nic przeciwko wchodzeniu (a może uciekaniu?) na ośmiotysięczniki. Szczególnie jeśli robią to osoby pełnoletnie (pełnoletność nie zawsze idzie w parze z dojrzałością!). Robienie tego zimą wydaje się być zbliżone ryzykiem do żonglowania materiałami wybuchowymi. I dla mnie jest to równie sensowne, a właściwie to równie bezsensowne. Problem mam z tym, że Ministerstwo Spraw … Czytaj dalej Himalaizm zimowy, czyli publiczna próba samobójcza