Wybór przedszkola i szkoły

Niby to łatwy temat. Wiadomo, że dla dzieci wybieramy najlepszą szkołę. Tylko, co to znaczy? Najlepszą wg nas czy najlepszą dla naszych dzieci? To chyba nie zawsze idzie w parze.

Przeczytałem ostatnio, że „zazwyczaj dzieci lubią spędzać czas na dworze 🙂 Chyba, że od najmłodszych lat są przyzwyczajane do innych form spędzania czasu.”. Nie zgadzam się z tym. Moje dzieci od początku życia spędzają dużo czasu na dworze. Aktywność fizyczną znają jeszcze od okresu prenatalnego. I okazało się, że te dzieci nie są klonami rodziców. Niekoniecznie mają ochotę na spacery i na aktywność fizyczną na świeżym powietrzu. Czasem wolą posiedzieć w domu i pobawić się lalkami czy samochodzikami. Powyższy tekst może wywoływać poczucie winy – moje dziecko nie lubi spędzać czasu na dworze, czyli coś źle zrobiłem.

Ja teraz już wiem, jaka szkoła byłaby dla mnie fajna, którą polubiłbym. Wiem, że za żadne skarby świata nie chciałbym np. chodzić do okolicznej szkoły muzycznej. Może dlatego, że sam nie gram ani na keyboardzie, ani na żadnym innym instrumencie muzycznym. Wolałbym choćby szkołę sportową, jeśli akurat nie byłoby szkoły demokratycznej w okolicy. A jednak, jeśli moje dzieci będą chciały wybrać szkołę muzyczną, to będę je wspierał w tej decyzji. I to właśnie wydaje mi się ważne i niekoniecznie łatwe.

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy chciałbym, żeby moje dzieci poszły do przedszkola leśnego. I to pewnie stąd te wszystkie myśli. Z jednej strony uważam, że kontakt z naturą jest bardzo ważny. Dla mnie osobiście jest niezmiernie. Z drugiej strony uznaję to, że moje dzieci, które nie są moimi klonami, mogą mieć inaczej. Mogą nie być zainteresowane myślą przewodnią takiego przedszkola, czyli spędzaniem czasu na powietrzu. No i tu od razu pojawia się kolejna obawa – czy można mówić o świeżym powietrzu na Śląsku od października do maja? Raczej nie.

I jak zwykle dochodzę do tego samego wniosku, że receptą na wszystko jest szkoła demokratyczna. Tylko tutaj widzę możliwość pełnego podążania za potrzebami dzieci, bez trzymania się etykiety (np. szkoła Montessori, waldorfska, muzyczna, sportowa) konkretnej placówki. Liczy się relacja.

steven-kamenar-11107.jpg
Steven Kamenar, Unsplash

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s