Czemu kobiety nie chcą wyrównania zarobków

Bardzo podoba mi się pomysł wydłużenia w Polsce urlopu ojcowskiego. Uważam, że warto to zrobić nawet kosztem skrócenia urlopu macierzyńskiego/rodzicielskiego kobietom. Widzę w tym ogromne korzyści: zmniejszenie różnic w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn, czas dla ojca tylko z dzieckiem, czas dla dziecka tylko z ojcem.

Okazuje się jednak, że nie chcą tego mężczyźni, co mnie aż tak bardzo nie dziwi, bo w końcu utracą mocniejszą pozycję na rynku pracy i legnie w gruzach ich wizerunek jedynego żywiciela rodziny. Bardziej mnie zastanawia niechęć kobiet do tego rozwiązania. Zastanawiam się, skąd się ona bierze. Inaczej mówiąc, co utracą kobiety, gdy będzie im lepiej.

Z pewnością pozmienia się w domach. Teraz to jednak matki lepiej wiedzą, jak zmienić pieluchę, czy jak założyć ubranko. Często to tylko one potrafią obsługiwać pralkę. Najczęściej to one dbają o ten mało kreatywny obszar życia, jakim jest ogarnianie domu. Coś jednak dostają w zamian – mogą sobie ponarzekać, jak im trudno, jak sobie same muszą radzić bez wsparcia. Gdyby podzieliły się tym trudem ze swoimi mężczyznami, to utraciłyby to. A to przecież jest tak dobrze znane. Oswojone. Wszystkie matki tak mają.

To też chyba jest tak, że matki narzekają na czas spędzony na macierzyńskim, ale z jakiegoś powodu wykorzystują ten urlop w pełni.

W dojrzałych demokracjach, gdy państwo opiekuńcze (Austria, Szwecja) ogłasza obniżenie podatków, to świadomi obywatele się sprzeciwiają. Wiedzą, że płacą podatki, ale też korzystają z tych wydanych przez siebie pieniędzy. Prosta arytmetyka mówi, że chcąc brać z wspólnego koszyka, należy najpierw zadbać o jego zapełnienie. Potrzeba jednak do tego odpowiedniej świadomości. I mam wrażenie, że ten temat jest podobny do poruszonego przeze mnie tematu urlopów rodzicielskich. Czasem trzeba coś oddać (część macierzyńskiego), żeby coś długoterminowo zyskać (lepsza sytuacja na rynku pracy, lepsza więź pomiędzy ojcami a dziećmi). Chciałbym, żeby się to wydarzyło jak najszybciej.

PS Statystyki pokazują, że to ojcowie częściej chcą mieć więcej dzieci. Może to dlatego, że nie do końca wiedzą, z czym się to wiąże. To przecież nie oni rezygnują na rok (albo i dłużej, gdy w grę wchodzi urlop wychowawczy) z kariery. Może pora na to, żeby mężczyznom też pozwolić na spróbowanie takiego życia.

steven-wang-391214
Steven Wang, Unsplash

2 myśli na temat “Czemu kobiety nie chcą wyrównania zarobków

  1. Heh kobiet karmiących piersią dzieci po 6 miesiącu jest bardzo mało a to przecież nie chodzi o to, żeby ojciec zostawał w noworodkiem tylko z takim właśnie 8 – 9 miesięcznym dzieckiem. Ja uważam, że to jest świetny pomysł, sama zrezygnowałam z części urlopu rodzicielskiego na rzecz męża przy obydwu naszych dzieci i z perspekty czasu myślę, że to była świetna decyzja – on sie na początki trochę bał ale jak się okazało poradził sobie super. A co do karmienia piersią to pomimo, ze wróciłam do pracy jak mój dzieci miały ok 9 miesięcy to z powodzeniem karmiłam je do 14 miesiąca życia i przestałam tylko dlatego, że chciałam. Wszystko się da tylko trzeba chcieć.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s