Dużo dzieci, mała różnica wieku

W nowej sytuacji życiowej już kilka razy usłyszałem pytania „jak to jest z czwórką małych dzieci?”, „jak sobie radzicie?”.

Skąd od razu pomysł, że sobie radzimy. I co to w ogóle znaczy sobie radzić. Może chodzi o to, że jeszcze żyjemy i to bez antydepresantów. 🙂

W moim przypadku mała różnica wieku to cztery lata i siedem miesięcy (bez jednego dnia) pomiędzy pierwszym a czwartym dzieckiem. To mała różnica. Za mała, żeby bezboleśnie przejść przez ten okres.

Gdy decydowaliśmy się na trzecie dziecko, to wydawało nam się, że nie będzie łatwo. Podjęliśmy jednak taką decyzję i wiedzieliśmy, że nie będzie zapasu. To miało być nasze maksimum. Okazało się jednak, że czegoś nie przewidzieliśmy – ciąży mnogiej. Mimo strachu i złości wzięliśmy na siebie tę odpowiedzialność. Oprócz tego była u mnie też radość i zaciekawienie. To tak dla jasności.

Teraz sytuacja momentami jest bardzo trudna. Gdy cała czwórka płacze, to trudno jest nam (rodzicom) zająć się wszystkimi potrzebującymi jednocześnie. Należy przydzielić wtedy płaczącym priorytety i kolejno zająć się dziećmi. Problem u mnie pojawia się, gdy nie jestem w  najwyższej formie, bo się nie wyspałem, albo jestem głodny, albo zmęczony, albo sam bardzo chciałbym w tym momencie robić coś innego, np. spacerować. Wtedy się złoszczę. I to są chyba dla mnie najtrudniejsze sytuacje.

Od dwóch miesięcy (bo dokładnie wtedy urodziły się bliźnięta) próbujemy się odnaleźć w tej nowej rodzinie. Mam wrażenie, że szczególnie trudno jest w niej prawie trzyletniej córce. Już nie jest w stanie dostać od rodziców tyle czasu i uwagi, co wcześniej. Teraz słyszy, że jej potrzeby (np. bliskości) muszą poczekać chwilę, bo maluszki wymagają nakarmienia czy przewinięcia. Równocześnie też zaczęła chodzić do przedszkola. I to wcale nie dlatego, że tego potrzebowała, czy była na nie gotowa. Poszła dlatego, żeby jej rodzice mogli się zająć nowymi członkami rodziny i sobą. To było dla nas. Najstarsza córka bardzo szybka odnalazła się w nowej sytuacji. Uwielbia swoje przedszkole. Dużo bardziej niż ja. Bo ja nie lubię pieczątek przybijanych dzieciom za „dobre zachowanie”.

A co mi służy w tym trudnym czasie.

Służy mi dbanie o siebie. Staram się wcześnie chodzić spać. Staram się spacerować. Staram się wspinać. Staram się spotykać z ludźmi. Robię to wszystko, żeby doładować akumulatory.

Gdy trzymam na rękach jednego płaczącego niemowlaka, a drugi też zaczyna płakać, to staram się zauważyć, co mam. Nie jestem w pracy, nie siedzę w biurze odcięty od słońca i zieleni. Jestem na urlopie macierzyńskim. Pierwszy i ostatni raz w życiu. Dla siebie i dla tych maluchów. I wtedy jest mi łatwiej.

piron-guillaume-361651
Piron Guillaume, Unsplash

3 myśli na temat “Dużo dzieci, mała różnica wieku

  1. Historia rodzinna jak nasza. Tyko nasza najstarsza nie miała 4rech lat jak urodziły się blizniaki. Planowaliśmy trojke. Wszyscy pytają jak dajemy radę a ja się zastanawiam skąd pomysł ze dajemy?
    Teraz blizniaki mają 3 lata. Jest na tyle dobrze że zamarzło nam się 5te dziecko. A najstarsza właśnie rozpoczęła Edukację w Domu.

    Polubienie

      1. I na wzajem. Zainteresował mnie temat wolnej szkoły, dziękuję za artykuły o niej. Będę myśleć nad tą formą edukacji. Póki co trójka dzieci chodzi do przedszkola, ale jak już 5te dziecię się urodzi i trochę podrośnie, to pomyślimy o tej wolnej szkole 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s