Retrofleksja

Retrofleksja to trudne słowo, które można jednak w przystępny sposób wyjaśnić. Oznacza ono, że chcę dostać coś z zewnątrz (np. czułość, dotyk), ale nie podejmuję odpowiednich działań i daję sobie zamiennik – np. głaszczę się sam. Jest to mechanizm unikania kontaktu, ponieważ decyduję się na namiastkę tego, co mi jest potrzebne i w efekcie nie podejmuję próby, czyli nie mam kontaktu z inną osobą. Ta osoba nie jest mi potrzebna, bo sam siebie w pewien (ograniczony i niepełny) sposób zaspokajam.

Zacząłem się zastanawiać, czy moja potrzeba posiadania wymarzonej rodziny jest retrofleksyjna. Ta, w której ja byłem dzieckiem, nigdy nie spełniała moich oczekiwań i teraz sam nic nie robię w tym kierunku. Wybrałem inne rozwiązanie. Inaczej mówiąc – zamiast szukać rozwiązania w konkretnym miejscu, zacząłem tworzyć nowe miejsce. Być może jest to naciągane. Sam nie wiem.

Zastanawiam się też nad inną sytuacją. Daję moim dzieciom czułość, bo to lubię. Tylko, czy za tym nie stoi potrzeba otrzymania od nich tego samego? Pewnie tak. Ale czy to źle?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s