Niepotrzebne pytania

Mam wrażenie, że łatwo jest nadmiernie obciążać dziecko niewłaściwymi pytaniami.

Gdy szczerze pytasz, to bądź przygotowany na każdą odpowiedź. Jeśli nie jesteś, to znaczy, że nie pytasz szczerze.

Właśnie dlatego ważne jest, żeby nie pytać, gdy sami znamy już odpowiedź. Dlatego bezsensowne wydają mi się pytania:

  • „Czy pójdziesz już spać?”, kiedy chcemy, żeby dziecko poszło spać i nie zakładamy innej możliwości.
  • „Co zjesz na obiad?”, jeśli nie przewidujemy innej możliwości, niż zjedzenie przygotowanego przez nas posiłku.
  • „Czy chcesz iść do szkoły?”, jeśli chcemy dziecku powiedzieć, że nie ma innej możliwości i pójdzie do szkoły.
  • „Czy podzielisz się z bratem?”, a chodzi mi o to, że ma się podzielić.

To jest ewidentna manipulacja. Pozornie zadajemy dziecku pytania, jednak bardziej nam zależy, żeby w końcu dziecko odpowiedziało na pytanie zgodnie z naszym zamiarem. To trochę jak na przesłuchaniu w PRL.

Jest też inna grupa pytań. Pytania wynikające chyba z nadmiernej troski, z tego, że chcemy dać dziecku wybór, którego my sami nie mieliśmy:

  • „Chcesz iść w lewo czy w prawo?”, a dziecko ma to w głębokim poważaniu, bo nie jest tym zainteresowane i pójdzie wszędzie tam, gdzie rodzic.
  • „Ile mam kupić jogurtów?”, na zakupach, a dziecko nie ogarnia jeszcze liczb i jest mu wszystko jedno, ile i jakie produkty kupimy.

W efekcie obciążamy niepotrzebnie dziecko decyzjami, na które nie jest gotowe. To z pewnością nie nauczy dziecka dorosłości. Myślę, że bardziej utwierdzi je to w przekonaniu, że rodzic ma problem z podejmowaniem decyzji i że nie jest bezpiecznym oparciem. Po takim rodzicu dziecko nie wie, czego może się spodziewać.

Są jeszcze pytania zadawane starszemu rodzeństwu, które dotyczą młodszego rodzeństwa:

  • „Jak nazwiesz siostrę, która się urodzi?”, nie wydaje mi się to w porządku wobec młodszego dziecka; czasem takie pytania mogą też być manipulacją, mają dać złudzenie decyzyjności, a imię już sami dawno wybraliśmy.
  • „Jaką zabawkę wybierasz? Drugą dostanie siostra.”, czyli, że w rodzeństwie są dwie kategorie? Lepsze i gorsze?

I znowu powtórzę to samo. Ważne jest „mądre przywództwo”, które opisywał Jesper Juul (chyba w każdej swojej książce). To rodzic ma być przywódcą wtedy, kiedy jest to potrzebne. I to po stronie rodzica jest mieć tę mądrość.

emily-morter-188019.jpg
Emily Morter, Unsplash

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s