Trudno być mężczyzną

Kiedyś było łatwiej. Mężczyzna chodził do pracy, zarabiał, decydował w kluczowych dla rodziny kwestiach, nie wtrącał się za bardzo do wychowywania dzieci, a jak już, to był "złym policjantem". Seks był małżeńskim obowiązkiem i służył mężczyźnie do brania przyjemności i oczywiście do prokreacji. Było to stosunkowo proste. Był sobie taki władczy mężczyzna i jego żona … Czytaj dalej Trudno być mężczyzną

Blog ojcowski

To nie jest typowy blog ojcowski. Oj nie. Bo przecież chyba istnieje coś takiego jak typowy blog ojcowski? Mnie się on kojarzy ze śmiesznymi scenkami z życia rodziny, tekstami o wyborze fotelika, z ładnymi zdjęciami na których widać uśmiechnięte buzie. Kojarzy mi się z delikatnym poczuciem humoru. Takim, żeby nikogo nie urazić. To mogłoby się … Czytaj dalej Blog ojcowski

Bite dziecko

Mam dylemat. Nie wiem, jak reagować, gdy widzę bite dziecko. Do tej pory były to klapsy, które nie powodowały spektakularnych obrażeń u dziecka, np. w postaci połamanych kończyn. Mam w głowie kilka pomysłów, ale żaden z nich nie jest dla mnie doskonały: Zwrócenie uwagi bijącemu rodzicowi. Empatyczny kontakt z bijącym rodzicem. Wezwanie Policji. Uśmiechnięcie się do … Czytaj dalej Bite dziecko

Nauka języków

Słyszę zewsząd, że to bardzo ważne, żeby dzieci uczyły się języków. Podobno najważniejsze jest to, żeby zaczęły jak najszybciej, kiedy umysł jest chłonny niczym gąbka. Wtedy mogą też się nauczyć mówić z odpowiednim akcentem. Jakoś nie jestem do tego przekonany. Po pierwsze to nie jestem przekonany do tego, że znajomość języków jest tak ważna jak … Czytaj dalej Nauka języków

Nie grzeszę

Ja nie grzeszę. Jeśli przyjmuję, że grzech to występek przeciwko prawom ustanowionym przez wyższą siłę, to ja nie grzeszę. Nie wierzę w istnienie takiej siły, więc tym bardziej nie mogę grzeszyć. To dla mnie oczywiste. Załóżmy teraz przez chwilę, że wierzę w Boga. Zastanawiam się, czy ten miłosierny Bóg chce, żebym odczuwał poczucie winy. Przecież gdy … Czytaj dalej Nie grzeszę

Wychowanie bezstresowe

Mam wrażenie, że możliwe jest wychowywanie bezstresowe, gdy chce się być rodzicem bliskościowym. Czasem ta różnica może być trudna do uchwycenia. Wydaje mi się, że w pewnych sytuacjach może to z zewnątrz nawet tak samo wyglądać. Mam w głowie taki przykład - dziecko chce, żeby tata kupił mu zabawkę. Rodzic początkowo się opiera, mówi "nie", … Czytaj dalej Wychowanie bezstresowe

Niby tak blisko, a jednak tak daleko od siebie

Mieszkam na nowym osiedlu. Jest tu dużo młodych rodziców i dużo dzieci. Prawie każde dziecko ma swój plac zabaw. Prawie każde dziecko ma swoją trampolinę. Dzieci często nie wychodzą do ogrodu. Pewnie prawie każde z dzieci ma komputer albo konsolę. Niektóre tego nie lubią, bo rodzice na mało pozwalają. Nie można nawet wchodzić na zjeżdżalnię … Czytaj dalej Niby tak blisko, a jednak tak daleko od siebie