Męski krąg

Uczestniczyłem w piątek w spotkaniu w męskim gronie. To był warsztat z rodzicielstwa bliskości i Porozumienia bez Przemocy. Te trzy godziny, to były tak naprawdę pogaduchy w męskim gronie. Fajna sprawa. Lubię taką energię. Energię, która nie żywi się próżnością i nie potrzebuje imponowania. To dla mnie zdrowe środowisko. Tutaj nie było narzekania na żony. Tutaj było miejsce na to, żeby powiedzieć o tym, że bycie tatą jest ważne, może nawet najważniejsze. Grupa też była bardzo zróżnicowana pod względem stażu ojcowskiego i liczby dzieci. Byli ojcowie jednego kilkumiesięcznego dziecka, a także ojciec piątki dzieci, w tym nastolatków. Mieć piątkę dzieci i nie zakładać, że się o wychowywaniu dzieci wie wszystko, chcieć się czegoś dowiedzieć – jestem pod wrażeniem takiego podejścia.

cole-hutson-62477.jpg
Cole Hutson, Unsplash

Za dwa tygodnie czeka mnie wyjazd w męskim gronie. I to w jakim gronie! To są faceci, których znam bardzo dobrze. Jesteśmy po 200 godzinach wspólnych zajęć, gdzie pracuje się w dużej mierze na emocjach. Wyjazd w takim gronie to dla mnie nowa jakość. Samo poznanie tych facetów jest dla mnie ogromną wartością. W dorosłym życiu mam coraz mniej okazji na autentyczne znajomości, na przyjaźnie. Cieszę się, że to się dzieje tu i teraz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s