Moralność ateisty

Jak to jest z moralnością ateisty? Nie ma przecież nad sobą żadnego boga, który mówi mu (oczywiście za pośrednictwem kapłanów), co jest dobre, a co jest złe. Skąd w takim razie ma to wiedzieć? Jakoś tak nieodparcie kojarzy mi się to z wewnątrzsterownością. Jasne, że ateista może mieć swojego przewodnika po moralności (ateistycznego kapłana), ale po co miałby to sobie robić? Czy to różniłoby się jakoś bardzo od posiadania nad sobą kapłana jakiejś konkretnej wiary?

Ateista może sam decydować, jaka ma być jego postawa moralna. Nie jest przecież umieszczony w sztywnych ramach wiary. Nikt mu nie mówi, za co się pójdzie do nieba, a za co do piekła. Może się skupić na byciu tu i teraz. Może odnaleźć szczęście i spełnienie w relacjach z innymi ludźmi. A tak przy okazji – czy to nie wystarczy czasem do ewentualnego zbawienia w razie jakby Bóg jednak istniał?

To może jeszcze z innej strony – czy można być wewnątrzsterowną pobożną owieczką? Trudno mi jest to sobie wyobrazić, ponieważ oznaczałoby to, że zupełnie przypadkowo zawsze i we wszystkim się zgadzam ze swoim kapłanem. Szanse na to są tak małe, że nawet nie biorę tej możliwości pod uwagę. Z drugiej strony, nie za bardzo widzę możliwość pełnego przynależenia do jakiegoś kościoła i jednocześnie wybiórcze stosowanie się do jego szczegółowych i precyzyjnych zasad. Nie można być przecież semi-katolikiem czy quasi-katolikiem. W moim postrzeganiu moralności uważam, że ma ona tym większą wartość, im bardziej płynie ze środka mnie. Jeśli moje uczynki są spowodowane zaleceniami wiary, to co to za moralność? To ślepe wykonywanie poleceń. W tej sytuacji moja moralność może się zmienić jutro, jeśli naczelny kapłan wyda odpowiedni dekret. Pisząc te słowa, szczególnie myślę o podejściu Kościoła Katolickiego do stosowaniu prezerwatyw, in vitro czy homoseksualizmu.

sam-carter-191161
Sam Carter, Unsplash

Moje życie doczesne sprowadza się do postępowania w zgodzie ze sobą, a to powoduje, że przy okazji wypełniam pewnie sporo nakazów katolickich. Jeśli jest coś takiego jak niebo, to jestem przekonany, że tam pójdę. Trudno mi uwierzyć, że katolicki (czy inny) Bóg będzie tak okrutny, że wyśle mnie do piekła tylko za to, że nie przynależę do pewnej organizacji. Sprowadza mnie to zatem do prostego wniosku – nie mam po co chodzić do kościoła, nie mam po co się modlić. Przecież jeśli jestem dobry człowiekiem, to będę zbawiony. A zatem wydaje mi się, że do pójścia do nieba bardziej się przydaje ateistyczna (wewnątrzsterowna) moralność, niż ślepe posłuszeństwo (zewnątrzsterowność) owieczek.

Przy okazji polecam jeden z moich ulubionych utworów –  Pan nie jest moim pasterzem:

Pan nie jest moim pasterzem
A niczego mi nie brak
Pozwalam sobie i leżę
Jak zwierzę
I chociaż idę ciemną doliną
Zła się nie ulęknę
I nie klęknę

Pan nie jest moim pasterzem
A niczego mi nie brak
Nie przynależę i nie wierzę
I chociaż idę ciemną doliną
Zła się nie ulęknę i nie klęknę
Nie klęknę

Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Zawsze obok

Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Obok

Pan nie jest moim pasterzem
A niczego mi nie brak
Pozwalam sobie i leżę
Jak zwierzę
I chociaż idę ciemną doliną
Zła się nie ulęknę
I nie klęknę, nie klęknę

Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Zawsze obok

Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Obok

Odłączam się od stada
Obok siadam
W owczym pędzie giną owce
A ja schodzę na manowce
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Zawsze obok
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się
Jak chcę, gdzie chcę
Pan nie prowadzi mnie
Sama prowadzę się własną drogą
Obok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s