Nie przepraszam

Rosenberg (twórca NVC) mówił wyraźnie „Nie przepraszaj!”. Jest to dla niego akt agresywny zarówno wobec osoby przepraszanej, jak i przepraszającej. Opiera się to na osądzie – zrobiłem coś złego i teraz powinienem cierpieć. Mówi za to, żeby wyrażać żal. To jest dla niego zasadnicza różnica, bo w żalu jest zrozumienie tego, że nie zaspokoiłem jakiejś swojej potrzeby. Łączy się to ze smutkiem lub frustracją, ale nigdy ze złością, wstydem, winą.

Widzę w tym sens. Jeśli jestem pogrążony we własnym poczuciu winy, to nie mogę się tobą zająć, a być może tego właśnie potrzebujesz. To bycie ze swoją złością czy wstydem odcina mnie od empatii, od kontaktu z tobą. Często reakcją na wyznanie winy, przeprosiny są słowa „E tam, nic wielkiego się nie stało”. Oznacza to, że osoba przepraszana zaczyna się zajmować przepraszającą, czyli w efekcie przestaje się zajmować sobą. Rosenberg uważał, że po wyrażeniu żalu jest miejsce na wyznanie dawnych potrzeb (czyli co działo się ze mną, kiedy postępowałem w określony sposób), a następnie dochodzi do zmiany kierunku empatii (otrzymuje ją osoba, która zraniła). Faktycznie, to może pomóc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s