Księżniczką być

Zastanawiam się, czy dziewczynkom jest naprawdę potrzebne bycie księżniczką. Czy bez tego też mogą odkrywać swoją kobiecość?

serena-flickr
Serena, flickr

Ja uważam, że mówienie córkom, że są księżniczkami jest niepotrzebne, a nawet szkodliwe. Zdaję sobie sprawę, że trudno jest od tego uciec, zwłaszcza gdy dziecko trafia do placówki oświatowej (przedszkole, szkoła). Wtedy wszystkie dziewczynki chcą nosić różowe sukienki i czekać na księcia z bajki. Możemy jednak nie przebierać niemowlaków za księżniczki, możemy także zostawić im decyzję o kolczykowaniu się. Myślę, że to miłe. Bydło nie ma takiego wyboru, ja swoim dzieciom go daję. Jestem też przeciwnikiem wycinania łechtaczek, mimo że to tradycja w niektórych miejscach na świecie. U nas tradycja nakazuje bicie żony i dzieci. O skuteczności i zbawiennym wpływie na rodzinę mówił nieraz Janusz Korwin-Mikke.

Tak od początku – co charakteryzuje księżniczkę? Głównie chyba czekanie na księcia z bajki. Trudno powiedzieć, jaka ona jest. Pewnie jest ładna, miła, ale czy coś poza tym? Raczej jest nijaka, nudna, infantylna, pusta, próżna. Określą ją wyjścia za mąż. Kojarzy mi się to z oceną zewnętrzną. Gdy księżniczka poznaje księcia – osiąga sukces, jest spełniona, gdy księcia nie ma – coś nie gra, księżniczka jest beznadziejna. Czy do prawidłowego rozwoju dziewczynka potrzebuje tego? Nie wydaje mi się. Wydaje mi się, że potrzebna jest jej akceptacja rodziców, szczerość i autentyczność w relacjach. To są dla mnie filary rodzicielstwa. Ja moje małe kobiety akceptuję (ale komplementy staram się zostawiać dla dojrzałych kobiet, kiedy ich moc jest znacznie mniejsza), uznaję ich kobiecość, zamierzam pozwolić im na stanie się dojrzałymi kobietami. Nie boję się tego, a nawet czekam na to z wielką ciekawością. Nie mam problemu z tym, że pojawi się u nich inny mężczyzna.

A co się dzieje, gdy te infantylne wizje życia, związku z partnerem spotykają się z rzeczywistością. Dziewczynka jest zawiedziona. Miało być przecież jak w bajce. Zakochanie do końca życia. A tu bum – proza życia! Książę jest zmęczony po ośmiu godzinach pracy, tak jak i jego ukochana, dziecko się budzi co chwilę w nocy. To już nie jest bajkowe. Księżniczka jest zawiedziona. Warto propagować bajkowe wizje? Ja myślę, że nie warto.

17218683_1273365079416598_8250899876765942735_o

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s