Brand i marka

Kilka dni temu chyba cały internet oburzyło wyznanie znanego „nauczyciela, trenera, konsultanta” Mateusza Grzesiaka o jego córce Adrianie:

w wieku sześciu lat biegle mówi trzema językami, kontroluje swoje emocje i ma większą niż jej rówieśnicy wiedzę na temat sprzedaży czy marketingu.(…)

Chce mojej córce już teraz zbudować brand i markę, która będzie stanowiła inspirację i wartość dla innych (…) Dzięki temu będziemy tworzyć narzędzia dla rodziców i dzieci.

Zadaję sobie pytanie, czy ma to cokolwiek wspólnego z potrzebami córki. Od razu sobie odpowiadam, że nie sądzę. Jak dla mnie jest to przedmiotowe traktowanie swojego dziecka. Mam wrażenie, że Adriana jest tu wyłącznie narzędziem do realizowania kolejnych ambitnych celów swojego ojca. Szkoda, że wszystko to jest realizowane kosztem zdrowia psychicznego tej dziewczynki. Kontrolowanie emocji w wieku sześciu lat, to z całą pewnością nie jest to, czego życzę moim dzieciom.

Czy my na co dzień też nie postępujemy podobnie? Co, gdy wysyłamy dzieci na balet czy piłkę nożną, z nadzieją, że może im się powiedzie, bo dla nas już za późno? Czy to nie jest to samo?  Dla mnie wygląda to tak samo, czyli jest to realizowanie naszych ambicji z wykorzystaniem dzieci? Czy wrzucanie zdjęć swoich dzieci na Facebooka, żeby dostać setki polubień i dowartościować się (i przyjemnie pobudzić w mózgu ośrodek nagrody) nie jest także ich wykorzystywaniem? Czy obsesyjne wysyłanie dzieci na zajęcia dodatkowe (pod przykrywką zwiększania ich szans na dostanie się do korporacji), gdy wracają zmęczone ze szkoły ma służyć tym dzieciom, czy może znowu chodzi o nasze ambicje, o to, żeby były w czymś lepsze od innych dzieci?

A teraz pora na moje wyznanie. Ja też czasem dzielę się zdjęciami, na których są moje dzieci. Oto przykład:

965120_10200662430156903_1329831604_oInspiracją są dla mnie oczywiście panowie z Make Life Harder – dzięki.

Na koniec mój apel – traktujmy dzieci podmiotowo, a nie przedmiotowo. Dzięki temu mamy dużo większe szanse na nawiązanie z nimi wartościowej relacji, a wierzę, że w głębi duszy każdemu na tym zależy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s