Zasypianie przy suszarce

Czytam aktualnie książkę Stuarta Shankera „Self-Reg” i pojawił się tam fragment o świeżo urodzonej dziewczynce, która zasypiała głównie w restauracji. W domu rodzice mieli ogromny problem z położeniem dziecka. Co odkrył Shanker?

Wg niego stany pobudzenia w regulacji wyglądają następująco:

  • odpoczynek, regeneracja,
  • sen,
  • senność,
  • zbyt niskie pobudzenie,
  • spokój, koncentracja i uważność,
  • nadmierne pobudzenie,
  • walka, ucieczka lub przytłoczenie.

Celowo wyróżniłem ostatni punkt. Właśnie to zauważył Shanker u ww. dziewczynki. Ona zasypiała, żeby uciec od hałasu, a  być może także zapachów czy nieprzyjemnego światła.

Wspominam o tym, bo znam metodę wspomagającą zasypianie – używanie do tego celu suszarki. Pamiętam, że użyłem kiedyś tej metody (jeden raz lata temu). Wydaje mi się, że córka była przerażona. Być może gdybym suszył wystarczająco długo, to by zasnęła. Nie zrobiłem tego (całe szczęście). Widziałem, że jej się to nie podoba. Kojarzę też, że przerażone córki w różnych nieprzyjemnych sytuacjach zasypiały, (np. po podaniu zastrzyku w szpitalu) kiedy to trudno było zauważyć tam cokolwiek związanego ze spokojem. Wobec powyższego zastanawiam się, czy popularna suszarka jest dla dziecka źródłem ogromnego stresu, przytłoczenia, od których to jest w stanie się jedynie uwolnić poprzez zapadnięcie w sen. Nie mam pewności, jak to jest, ale ja niemowlaka nie zamierzam zachęcać do zasypiania suszarką.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s