Szkoła demokratyczna

O szkole demokratycznej dowiedziałem się kilka lat temu. Na początku byłem ideą bardzo oburzony, bo przecież każdy wie, że demokracja nie jest idealna, a już na pewno nie w szkole! Idea jednak została zasiana i w końcu zaczęła kiełkować. Gdy usłyszałem alternatywną nazwę (wolna szkoła), byłem już nieco lepiej nastawiony. Potem zacząłem się ideą bardzo interesować. Przeczytałem kilka książek (w tym wiele Jespera Juula) i cały internet! Z konieczności (bo wystawiła nas opiekunka pod koniec sierpnia) do otwierającej się szkoły demokratycznej poszła moja córka. Miała wtedy 2 lata i 7 miesięcy. Początkowo chodziła tam chętnie, po 2-3 miesiącach już nie za bardzo. Teraz myślę, że to dlatego, że poszła do tej szkoły za wcześnie. Ja sam przekonałem się, jak taka szkoła funkcjonuje i że całkiem łatwo da się coś takiego otworzyć – wystarczy grupka aktywnych rodziców. Teraz chciałbym sam znaleźć zainteresowanych taką ideą rodziców w moim sąsiedztwie.

W szkole demokratycznej urzekło mnie, że:

  • nie trzeba się uczyć,
  • wszyscy chcą zdobywać wiedzę,
  • wszyscy są sobie równi,
  • każdy ma prawo głosu,
  • każdy może podążać inną ścieżką rozwoju,
  • każdy może zdobywać wiedzę,
  • nie trzeba siedzieć w niezdrowych pozycjach,
  • nie ma ocen,
  • odbywa się ciągły proces grupowy (grupa funkcjonuje), a nauka jest przy okazji,
  • można być bardziej autentycznym,
  • nie ma jednego słusznego rozwiązania.

Często słyszę, że rodzice mają obawy, bo:

  • to bardzo hermetyczna grupa,
  • bo to trzymanie dzieci pod kloszem,
  • bo dzieci sobie potem nie poradzą w prawdziwym świecie,
  • bo jednak to ważne, żeby coś wtłoczyć dzieciom do głów,
  • nie ufają swoim dzieciom (i żadnym innym chyba też), że te będą miały bez motywacji zewnętrznej chęci do zdobywania wiedzy,
  • bo będą rozpuszczone – chyba coś jak „bezstresowe wychowanie”, czyli diabeł wcielony.

Ja tych obaw nie podzielam. Uważam, że dziecko po latach spędzonych w bezpiecznym miejscu będzie na tyle silne, że sobie poradzi z przeciwnościami losu. Być może będzie potrzebowało chwili na dostosowanie się do zasad (np. wszechobecne ocenianie), ale nie uważam, żeby to było bardzo poważnym problemem. Rachunek zysków i strat przemawia za szkołą demokratyczną.

Jedna myśl na temat “Szkoła demokratyczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s